poniedziałek, 22 lipca 2013

ZUZA...

Niedziela 14/07/2013. Godz. 11.00
Punktualnie zjawiam się u Pauliny, koleżanki z osiedla, która jest Mamą słodkiej Zuzi, która to tego dnia ma swoje małe święto, wiadomo jakie - Chrzest.

Oczywiście nie byłbym to ja, gdybym nie pomylił mieszkania, więc cały spięty pukam do mieszkania w nadziei, że otworzy mi je Paulina, bądź ktoś z rodziny, ubrany na wizytowo, z racji zaszczytnego dnia.
Otworzyła mi starsza babcia w pampersie, której 3-4 krotnie tłumaczyłem, że chyba się pomyliłem i szukam Pauliny.

W końcu się dowiedziałem, że Koleżanka mieszka na przeciwko :)
Udało się dotrzeć na miejsce;]

Oto co udało mi się zarejestrować.
Nie do końca jestem zadowolony z fotek. Mogłem to zrobić jednak lepiej. Może to pierwsza trema mnie dopadła? Mam nadzieję, że tak...
Dzięki Paulina za możliwość popstrykania Małej i powodzenia ;)















 











niedziela, 14 lipca 2013

Spokojna sobota...

Kiedy w sobotę rano wstaliśmy z Małżonką Naszą pierwszą myślą było to, że w sobotę mamy odpocząć z racji tego, że dzień wcześniej, a w zasadzie wieczór mieliśmy gości.
Wiadomo jak to w Polsce bez alkoholu się nie obyło.
Tak więc z myślą,że dziś idziemy wcześnie spać udaliśmy się na rowery.
Jednak już po powrocie padła szybka decyzja: idziemy na piwo ze znajomymi.
Miało być delikatnie jak zawsze zresztą;p
Jak się skończyło wiedzą tylko Ci, którzy byli razem z Nami w tych wszystkich miejscach, gdzie poszliśmy tylko "na piwo"

p.s. dzisiejszy poranny widok mojej Królewny był bezcenny ;)
















wtorek, 9 lipca 2013

Parkiem...

Pogoda ostatnimi czasy nas rozpieszcza aż miło.
Grzechem by było siedzieć w domu i nie widzieć tego piękna obok...


środa, 3 lipca 2013

Fiesta...

    Kilka tygodni temu miałem okazję być członkiem wyprawy do Rawy Mazowieckiej na fajne wydarzenie.
Lot na 50 osób i 6 balonów, z Białegostoku, Krakowa a nawet Litwy;)
Wrażenia: super, każdemu polecam.
Naprawdę dobrze spędzony czas.